|
Jak zrobić elegancką broszkę
techniką haftu koralikowego – kurs obrazkowy
opracowanie Ewa Walczak

Aby zrobić taką broszkę należy się zaopatrzyć w następujące
artykuły:
* piękny kaboszon (może to być
zwykły kamień, może to być kamea) - ja użyłam kaboszonu ze szkła mlecznego pokrytego obrazem techniką
sublimacji
* zapięcie broszki (to, którego
użyłam wydaje się być najlepsze, ale zwykle też może być)
* podkład (typu Lacy’s Stiff Staff
lub tańsza włóknina, w ostateczności filc, ja użyłam włokniny)
* koraliki (koniecznie w dwóch w
rozmiarach ok. 2mm i 1,7mm) – tu użyłam japońskich koralików Toho w rozmiarach
11o i 15o, także koraliki Preciosa
* nici (muszą być niezwykle mocne,
ale przy tym możliwie najcieńsze, z polskich nici stosuję Gabor firmy Amanda) –
tu użyłam nici One-G w beżowym kolorze
* igły (cieniutkie, w rozm. 12 i
13) – „13” są niezbędne do tych najmniejszych koralików
* klej (w zasadzie każdy klej się
nada)
* nożyczki (koniecznie ostre)
* skórka do podszycia broszki (może
być naturalna, może być sztuczna, może być sztuczny zamsz, ważne, żeby była
możliwie cienka - ręczne szycie grubych skór cienką igłą to prawdziwy koszmar)
– ja preferuję naturalną skórkę.
Podstawowym ściegiem haftu
koralikowego jest ścieg wsteczny (ang. nazwa „back stich”, inna polska nazwa „za
igłą”). Zaawansowane hafciarki stosują jeszcze różne inne ściegi, ale na
początek ten wystarczy. Inny ścieg, który trzeba koniecznie opanować to ścieg
pejotlowy (ang. nazwa „peyote”, rosyjska „mozaikowy” - chyba ta rosyjska nazwa jest najtrafniejsza,
bo koraliki faktycznie układają się w mozaikę). Nie zamieszczam tu schematu
tego ściegu –w internecie jest mnóstwo jego
tutoriali. Jeśli masz problem z opanowaniem tego ściegu, to się nie zrażaj –
wersja stosowana przy obszywaniu kaboszonów jest wg mnie łatwiejsza – patrząc
na moje zdjęcia zorientujesz się, na czym polega ten ścieg. Do wykończenia
brzegów stosuje się ścieg, który przypomina murkowy (brick stitch).
Po zgromadzeniu niezbędnych rzeczy można przystąpić do
dzieła.
Przyklejamy
kaboszon do podkładu.
W moim przypadku kaboszon nie
przylega ściśle do podkładu, dlatego dla ułatwienia przyszywania koralików
obrysowałam kaboszon.
Zaczynamy przyszywanie koralików (w
rozm. 11o) wokół kaboszonu ściegiem wstecznym.
Koniecznie musimy do tego użyć
parzystej ilości koralików. Nie trzeba ich liczyć, bo przecież przyszywamy je
po dwa naraz.



Po przyszyciu koralików wokół
kaboszonu można jeszcze raz przeciągnąć nitkę przez wszystkie koraliki (dla
wzmocnienia).
Zaczynamy drugi rząd (ściegiem
pejotlowym). Ważne jest, by nitka była cały czas odpowiednio naprężona i trzeba
się starać, by koraliki przylegały do kamienia.



Mój kaboszon jest stosunkowo
wysoki, więc zrobiłam jeszcze i trzeci rząd tymi samymi koralikami. Ilość
rzędów zależy od grubości kamienia – koraliki nie mogą odstawać od powierzchni
kaboszonu. W kolejnym rzędzie użyłam nieco mniejszych koralików Preciosa w
kolorze kremowym.



W ostatnim rzędzie muszą być najmniejsze koraliki.


Pierwszy etap zakończony – kaboszon
okoralikowany.
Przystępujemy do haftu wokół
kamienia ściegiem wstecznym. Zrobiłam dwa rzędy. Oczywiście można puścić wodze
fantazji i użyć dowolne koraliki.


Teraz należy obciąć resztę podkładu
ściśle przy koralikach. Trzeba to zrobić ostrożnie, by nie przeciąć nitki.
Przygotowałam kawałek skórki. Przecięłam w niej otworki, by móc umieścić bazę
broszki. Widać na zdjęciu, że to przecięcie
nie za ładnie mi wyszło. Nie jest to łatwe. Metalową bazę broszki przykleiłam
od spodu do skórki.
Przykleiłam kaboszon do skórki w
odpowiednim miejscu – bazę broszki umieściłam nieco wyżej niż środek. Obcięłam
nadmiar skórki.


Ostatni etap to przyszycie
koralików ściegiem murkowym – przyszywając koraliki łączona jest skórka z
podkładem.


Broszka gotowa!

|